S艂o艅 – Puzzle | Prod/Gramofony The Returners (BDF REPRESENT)

Sprawd藕 nowo艣膰 na Brain Dead Familia pojawi艂 si臋 nowy film – “S艂o艅 – Puzzle | Prod/Gramofony The Returners (BDF REPRESENT)

Bezpo艣redni ods艂uch

Jaram si臋!

  1. japierodle 2021 a ja nadal tego s艂ucham. Jakby to by艂 jaki艣 jebanyw dupe kizo to po 3 pszes艂uchaniach bym zapomnia艂 o jego kawa艂ku

  2. Wymieszane narko z alko, hardkor, czystki w baniachUcieczka przed samotno艣ci膮, jakie艣 dziwki w barachCz臋sto na w艂asne 偶yczenie by艂 mi bliski dramatDzi艣 powyci膮ga艂em wnioski z tamtych blizn i z艂ama艅Umiem zniszczy膰, sk艂ama膰 i wiem czym jest honor, pizdoA mosty, kt贸re pal臋, o艣wietlaj膮 moj膮 przysz艂o艣膰Niech 艂uny co noc b艂yszcz膮, to dla mnie 偶adna strataJeba膰 tych, kt贸rzy widz膮 we mnie tylko m贸j awatarZ w艂asnej winy w tarapatach, m艂ody g艂upi WojtekNajebany w sztok gdzie艣 pod klubem dar艂em mord臋W kt贸r膮 sobot臋 lub pi膮tek zgarn膮艂em t臋gi wjebA los 艣mia艂 mi si臋 w oczy jak te 艣winie z Angry BirdsLecia艂a mi z g臋by krew, czu艂em si臋 w chuj 偶a艂o艣nieJestem zwyk艂ym go艣ciem, 偶aden ze mnie zapa艣nik czy bokserI wiem, 偶e na w艂asn膮 pro艣b臋 dosta艂em wpierdolBo 偶y艂em w przekonaniu, 偶e znam kod na nie艣miertelno艣膰Bo ka偶dy m臋drzec jest czasem zwyk艂ym g艂upcemA s艂owa najwi臋kszego z m贸wc贸w bywaj膮 pusteNim urwie si臋 m贸j hejna艂 i bezpowrotnie usn臋Uk艂adam na bitach m贸j w艂asny 艣wiat jak puzzleNie s艂ucham rad tych kt贸rzy krzycz膮, 偶e czas zawraca膰Come on feel it 鈥 t膮 sam膮 drog膮 鈥 mijaj膮 lataPuzzle, niby je znam 鈥 dobrze wiesz kto je u艂o偶y艂呕ycie jest walk膮 鈥 od dnia moich narodzin呕aden ze mnie matematyk ani Maradona w pi艂ceCho膰 nie by艂y mi obce zdarte podeszwy i si艅ceWola艂em lata膰 z go艂ym ty艂kiem wystaj膮cym z short贸wBo lepszy by艂 ze mnie b艂azen ni偶 or臋downik sportuW pracy m贸wili "Wojtku, po co ci ten hip-hop?"Szczeniackie marzenia w zderzeniu ze 艣wiatem znikn膮Mog艂em odpu艣ci膰 wszystko, nie przelewa膰 s艂贸w na kartkiGdybym wierzy艂 w siebie tak jak oni we mnie, by艂bym martwyW gar艣ci chudy portfel, brz臋czy troch臋 drobnychPierwszy mixtape i sol贸wk臋 pisa艂em na starej NokiiChcia艂em podbi膰 ca艂膮 polsk膮 scen臋 w stylu CezaraSzybkie wej艣cie z buta veni, vidi, wypierdala膰呕yje tym nadal sk艂adam historie do rytmuJak ci臋 wkurwia to, co widzisz, to po prostu sobie oczy wyd艂ubCh艂ystku, chcesz mnie zatrzyma膰? 艢nisz!Pr臋dzej odwr贸cisz do g贸ry nogami grecki krzy偶!Bo ka偶dy m臋drzec jest czasem zwyk艂ym g艂upcemA s艂owa najwi臋kszego z m贸wc贸w bywaj膮 pusteNim urwie si臋 m贸j hejna艂 i bezpowrotnie usn臋Uk艂adam na bitach m贸j w艂asny 艣wiat jak puzzleNie s艂ucham rad tych, kt贸rzy krzycz膮, 偶e czas zawraca膰Come on feel it 鈥 t膮 sam膮 drog膮 鈥 mijaj膮 lataPuzzle, niby je znam 鈥 dobrze wiesz kto je u艂o偶y艂呕ycie jest walk膮 鈥 od dnia moich narodzinTe wszystkie negatywne my艣li to niepotrzebny balastPuszczam je w sin膮 dal jak trumny na morskich falachI ok艂ama艂bym ci臋, m贸wi膮c, 偶e nie wiem czym jest marazmI 偶e nie by艂em nigdy blisko, 偶eby si臋 za艂ama膰Lata temu w podstaw贸wce nauczyciel od fizykiSta艂 nade mn膮, dr膮c jap臋, 偶e w przysz艂o艣ci b臋d臋 nikim呕e sko艅cz臋 na ulicy, ju偶 nic ze mnie nie b臋dzieNiestety nie do偶y艂 chwili, aby skuma膰, 偶e by艂 w b艂臋dzieTen stary belfer zawsze by艂 ba艂aganiarzemA w przeddzie艅 艣mierci wyczy艣ci艂 sw贸j gabinet i klas臋I s艂ysza艂em, 偶e niekt贸rzy ludzie czuj膮, kiedy umr膮Min膮艂 taki szmat czasu, a ja my艣l臋 o tym w k贸艂koW pokoju p贸艂mrok, nie 艣pi臋 ju偶 od dw贸ch godzin呕ycie bywa czasem ci臋偶kie, wi臋c nie b臋d臋 mu s艂odzi膰S艂o艅ce powoli zn贸w wschodzi nad zaspanym miastem(Czwarta rano pi臋tna艣cie siedz臋 pisz臋 i nie zasn臋)Bo ka偶dy m臋drzec jest czasem zwyk艂ym g艂upcemA s艂owa najwi臋kszego z m贸wc贸w bywaj膮 pusteNim urwie si臋 m贸j hejna艂 i bezpowrotnie usn臋Uk艂adam na bitach m贸j w艂asny 艣wiat jak puzzleNie s艂ucham rad tych, kt贸rzy krzycz膮, 偶e czas zawraca膰Come on feel it 鈥 t膮 sam膮 drog膮 鈥 mijaj膮 lataPuzzle, niby je znam 鈥 dobrze wiesz kto je u艂o偶y艂呕ycie jest walk膮 鈥 od dnia moich narodzin

  3. "Lata temu w podstaw贸wce nauczyciel od fizyki sta艂 nade mn膮聽dr膮c jap臋 偶e w przys艂o艣ci b臋d臋 nikim" – pozdrawiam panie Sacharczuk

  4. "W pracy m贸wili Wojtku po co ci ten hip-hop, szczeniackie marzenia w zderzeniu ze 艣wiatem znikn膮, mog艂em odpu艣ci膰 wszystko nie przelewa膰 s艂贸w na kartki, gdybym wierzy艂 w siebie tak jak oni we mnie, by艂bym martwy. W chuj 偶yciowe

  5. Mam pytanie, 偶eby wykorzysta膰 jakie艣 u艂amki utworu by stworzy膰 jakie艣 skrecze potrzebuje oficjalnego pozwolenia autora?

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *

Poprzedni artyku艂
GRL – Czerwony Kapturek_prod. Nuttkase

GRL - Czerwony Kapturek_prod. Nuttkase

Nast臋pny artyku艂
S艂o艅 – Wywiad (BDF REPRESENT)

S艂o艅 - Wywiad (BDF REPRESENT)