Ambro Fiszoski – KREJZI

Wypierdalaj (x4)
Nie na dachu świata jak gargulce
Jaka się rodzi marionetka taka umrze
To nie grawitacja ale ciągle coś w dół mnie
Abym po otwarciu oczu zobaczył kurwę
Byku, rogi ma tu tylko jeden z typów
Lepiej żeby to nie budził on Cię tuż po wyjściu
Zmień coś to dosypią Ci czegoś innego do piwa
CDWB
wrzucam na girę
Pojedziemy tylko jeden mam bilet
Nie planuję powrotu z tej kampanii już jak Eminem

Dwie godziny przed setem gadamy z Kamilem
My tu tylko w pracy jesteśmy, nie na bibę

(A my dopiero jeszcze trzeźwi
Rozłożę wątrobę żeby poukładać mętlik)

Czeki czeki za kręcenie beki beki
Z życia i ze śmierci śmierci tacy już jesteśmy krejzi(x2)

Czeki czeki za kręcenie beki beki
Z życia i ze śmierci …krejzi

To nie ja manipuluję tobą tylko ty sam
Ja tylko pomysły podrzucam, bo trochę czytam
Mało piszę w sieci, więcej piszę w notatnikach
W chuju mam twoje zdanie dlatego nie pytam
Nie mam mordo wątpliwości kto to lepiej wyda
Nie za męża ona wyjdzie, bo szuka delfina
I nie ważne co jej ojciec na to powie, to maszyna
Która odpali się wtedy kiedy się przestanie trzymać

A my dopiero jeszcze trzeźwi rozłożę wątroby, żeby poukładać mętlik

Wypierdalaj x3

Bawić się dopiero będę kiedy mi odbije
Bo nie był moim czas w którym się rodziłem

Czeki czeki za kręcenie beki beki
Z życia i ze śmierci śmierci tacy już jesteśmy krejzi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *