Ambro Fiszoski – The Cookout

(Bridge)

Dobra yeah
Un, deux, trois cz艂owieku
Znany tak偶e jako Antonio Margaretti
K艂ania si臋 przede wszystkim…
Nie, co ja pierdol臋
Nikomu si臋 nie k艂ania
Przyby艂 tutaj, aby zabra膰 wasze pieni膮dze
Kompletnie bezprecedensowo
Nie licz膮c si臋 z nikim
Ej
Dobra, s艂uchaj mordzia
Hej

(Zwrotka 1)
Nie szata zdobi cz艂owieka lecz po chuj wygl膮da膰 jak Trevor
Jak czuj臋 fetor to czuj臋, 偶e z tego nie b臋dzie kapuchy, nie b臋dzie niczego
Oni czekaj膮 z tym do dziesi膮tego, kiedy Ci drudzy za pape starego
Mimo, 偶e wida膰 bogola, to kiedy co艣 powie od razu zapi械rdala bied膮
Ka偶dy jest Twoim koleg膮 do czasu jak hrabia Mond械go
Wszyscy to wiedz膮, a dalej pij膮 ze sob膮 jednego
Nie moja brocha rozumie膰 dlaczego
Kombinuj dzieciak, to moje credo
Nikomu d艂u偶ny nawet dwa pi臋膰dziesi膮t
Co mnie obchodzi gdzie oni polec膮
Chuj mnie obchodzi gdzie siedz膮 i jedz膮
Wol臋 jak ludzie za du偶o nie wiedz膮

(Bridge)
Bo tajemnica – to afrodyzjak
Tonie w domys艂ach – tonie w zagadkach
Nieoczywista, ona to kocha bo sama by znik艂a

I ty jeste艣 zaskoczony mordo i tu s膮 w艂a艣nie k艂opoty
Niech ca艂y 艣wiat si臋 pierdoli
I oby poczu艂 si臋 jak my po tym

(Antonio)

(Refren X2)
NA NA NA NA NA NA NA NA NA NA NA

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *