Kuki – Trzecia wojna światowa

(Refren)
Trzecia, trzecia wojna światowa
Zamiast w okopie się chować
Wyskakuj z nami na browar
Trzecia, trzecia wojna światowa
Zamiast w okopie się chować
Wyskakuj z nami na browar, skurwysynu!

(Zwrotka 1)
Nie zostałem zaskoczony, doszło do jebanej wojny
Płoną domy, dziwko, pierdolony konflikt zbrojny
Jestem w chuj spokojny mimo bombardowań
Jedyne moje zmartwienie to by nie skończył się browar
Najebany trep wbija ci na chatę z gnatem
Beka, bo nie czeka, czy zrobicie mu herbatę
Zapierdolił tatę, opierdolił cały barek
Wysrał się na dywan, szmato, i dobiera się do starej
Wojnaaa
Cieplejszy wieje wiatr
Wojnaaa
Znów nam przbyło lat
Wojnaaa
Płonie jebany świat
Strzelanie do ludzi, ratatatatatata
Kwiat polskiej młodzieży ginie od moździerzy
Całe miasto leży, nikt tu nie ma prawa przeżyć
Kilkoro harcerzy załapało ostrą fazę
Przy płonącym grobie grają sobie na gitarze

(Refren)
Trzecia, trzecia wojna światowa
Zamiast w okopie się chować
Wyskakuj z nami na browar!
Trzecia, trzecia wojna światowa
Zamiast w okopie się chować
Wyskakuj z nami na browar, skurwysynu
Trzecia, trzecia wojna światowa
Zamiast w okopie się chować
Wyskakuj z nami na browar

(Zwrotka 2)
Drinki, świnki i zbiorowe groby
Tańce, hulańce, podmuch atomowy
Nalot dywanowy, odlotowy moment
Czuję się jakbym przeleciał Małyszowi żonę, ziomek
Domy rozpierdolone, sierota woła: ‘mama’
Mam jaja wywalone na ten jebany dramat
W miejscu, w którym chwilę harcerz stał
W plamie juchy stoi pierdolony Panzerfaust
Szał podziurawionych ciał, bo napierdalają z drona
Szlajam się po schronach w poszukiwaniu gibona
Ludność wywożona w miejsca, w których żyć nie da się
Zapchanymi pociągami jadą na Podlasie
Szmato, mam w kutasie, stepuję na minie
Lato w pełnej krasie, piękna wojna, skurwysynie
Świnie jak z Fallouta reagują na mnie wrzaskiem
Ściągaj tę gazową maskę, jak mi, szmato, robisz laskę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *